Cold mailing – czy wysyłanie ofert do firm jest legalne
Prawo nie zna pojęcia „cold”. Art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej nie dzieli wiadomości na zimne i ciepłe ani odbiorców na B2B i B2C – pyta o jedno: czy zgoda była, zanim wiadomość wyszła. Dlatego żadna z technik sprzedawanych jako „legalny cold mailing” zgody nie zastępuje. A trzynaście z około trzydziestu domen, które odpowiadają na to pytanie w wynikach wyszukiwania, sprzedaje w tym samym temacie narzędzie, bazę albo obsługę prawną.
Spis treści
W skrócie
Cold mailing jest legalny tylko wtedy, gdy odbiorca zgodził się na taką wiadomość, zanim ją wyślesz – także przy adresie firmowym (art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej). Za wysyłkę bez zgody Prezes UKE nakłada karę do 3% przychodu za poprzedni rok albo do 1 000 000 zł – stosuje się kwotę wyższą. Do 18 września 2026 nie znaleźliśmy w publikacjach UKE żadnej takiej kary.
Czym jest cold mailing i czym różni się od spamu
Cold mailing to wysyłka oferty do firmy, z którą nie masz wcześniejszego kontaktu. „Zimna” jest relacja, nie treść: nikt Cię o tę wiadomość nie prosił i nikt się jej nie spodziewa. W praktyce sprzedażowej mówi się też o cold emailu, zimnym mailu, wysyłce na zimno albo – szerzej – o szukaniu klientów i docieraniu do nich.
Potocznie odróżnia się cold mailing od spamu objętością i starannością: spam idzie masowo i bez sensu, cold mail jest spersonalizowany i trafia do wybranej firmy. To rozróżnienie handlowe, nie prawne. Ustawa nie zna ani jednego, ani drugiego słowa.
Z punktu widzenia prawa Twoja kampania cold mailingowa to wysyłka informacji handlowej – i pytanie brzmi tylko, czy odbiorca zgodził się na nią wcześniej. Cała reszta: personalizacja, research przed wysyłką, trzy zdania zamiast trzydziestu – to rzemiosło sprzedażowe. Na ocenę prawną nie wpływa.
Czy cold mailing jest legalny – czego wymaga art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej
Od 10 listopada 2024 podstawą jest Prawo komunikacji elektronicznej. Zastąpiło ono przepis ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, na którym opiera się większość wzorów krążących w sieci. Ten dawny przepis jest dziś uchylony.
Zakazane jest używanie: 1) automatycznych systemów wywołujących, 2) telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, w szczególności w ramach korzystania z usług komunikacji interpersonalnej - do celów przesyłania informacji handlowej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę.
Marketing bezpośredni to w tym przepisie kontakt kierowany do konkretnego odbiorcy, a nie reklama ogólna. Billboard ani baner na stronie pod ten zakaz nie podpadają.
Trzy fragmenty tego przepisu przesądzają sprawę cold mailingu.
„Do celów przesyłania informacji handlowej” – zakaz obejmuje każdą wiadomość, która zmierza do sprzedaży. Przepis nie pyta o jej długość, ton ani o to, ilu odbiorców dostało ją tego dnia.
„Do abonenta lub użytkownika końcowego” – czyli do każdego, kto ma umowę na telefon albo internet. Prawo komunikacji elektronicznej definiuje użytkownika końcowego jako podmiot, nie jako osobę fizyczną. Ta sama ustawa ma osobne, węższe pojęcie konsumenta, którego tu jednak nie użyto. Z tych definicji wynika, że ochrona nie kończy się na osobach prywatnych i obejmuje też adresy firmowe. To nasze odczytanie przepisu, nie gotowe rozstrzygnięcie – takiej decyzji organu ani wyroku sądu nie znaleźliśmy.
„Chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę” – jedyne wyjście z zakazu, i to warunek wyprzedzający. Zgody nie da się dobrać po wysyłce ani zastąpić możliwością wypisania się.
Osobno trzeba powiedzieć, czego w tym przepisie nie ma. Uchylona ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną budowała swój zakaz wokół pojęcia niezamówionej informacji handlowej – to ono decydowało, czy wysyłka była dozwolona. W Prawie komunikacji elektronicznej słowo „niezamówiona” nie pada ani razu w całej ustawie. Zakaz przeniesiono z przymiotnika opisującego wiadomość na warunek dotyczący zgody.
Dla cold mailingu to różnica praktyczna. Pod starym przepisem dało się przynajmniej spierać, czy dana wiadomość była „zamówiona”. Nowy przepis takiego sporu nie przewiduje: albo zgoda była przed wysyłką, albo jej nie było.
Cold mailing a RODO – dlaczego „uzasadniony interes” nie kończy sprawy
Argument, który pada w obronie cold mailingu, brzmi: marketing bezpośredni to prawnie uzasadniony interes administratora w rozumieniu RODO, więc zgoda nie jest potrzebna. Argument ma oparcie w motywie 47 rozporządzenia. Motyw mówi jednak coś węższego.
Po pierwsze, formułuje to warunkowo: przetwarzanie danych do celów marketingu bezpośredniego można uznać za działanie w prawnie uzasadnionym interesie. Nie „jest”, tylko „można uznać”.
Po drugie, motyw wymaga oceny w każdym przypadku. Chodzi między innymi o to, czy osoba, której dane dotyczą, „ma rozsądne przesłanki by spodziewać się, że może nastąpić przetwarzanie danych w tym celu”. Jako przykład sytuacji, w której uzasadniony interes istnieje, podaje przypadek, gdy osoba, której dane dotyczą, jest klientem administratora.
Czyli motyw przywoływany na obronę cold mailingu opisuje jako wzorcowy przypadek istniejącą relację z klientem. Cold mailing to z definicji jej brak.
Nawet gdyby jednak uzasadniony interes obronił się jako podstawa przetwarzania, sprawa się na tym nie kończy. To dwie osobne warstwy. RODO odpowiada na pytanie, czy wolno Ci przetwarzać czyjeś dane. Prawo komunikacji elektronicznej odpowiada na inne pytanie – czy wolno Ci użyć konkretnego kanału, żeby się z tą osobą skontaktować. Zgoda na kanał musi być odrębna i nie wynika z żadnej podstawy przetwarzania. Tę różnicę rozkładamy na czynniki pierwsze w tekście Zgoda marketingowa – jak ją uzyskać i udokumentować.
Co zmienia Twoją sytuację prawną, a co tylko brzmi bezpiecznie
Wokół cold mailingu narosła lista technik uchodzących za bezpieczne. Poniżej każda z nich skonfrontowana z brzmieniem przepisu.
| Praktyka | Czy zmienia sytuację z art. 398 | Dlaczego |
|---|---|---|
| Personalizacja wiadomości | nie | Przepis mówi o zgodzie, nie o treści ani o staranności nadawcy. |
| Adres wzięty z CEIDG albo KRS | nie | Adres w rejestrze publicznym podaje się w celu wynikającym z przepisów o tym rejestrze, nie po to, żeby dostawać oferty. |
| Mała objętość wysyłki | nie | Ten przepis nie ma progu ilościowego. Jedna wiadomość bez zgody też jest wysyłką bez zgody. |
| Link „wypisz się” w stopce | nie | Zgoda ma być uprzednia. Możliwość rezygnacji po fakcie jej nie zastępuje. |
| Pierwszy mail „tylko z pytaniem, czy mogę przesłać ofertę” | nierozstrzygnięte | Taka wiadomość sama zmierza do sprzedaży, więc bywa kwalifikowana jako informacja handlowa. Rozstrzygnięcia organu brak. |
| Odbiorcą jest spółka, nie osoba fizyczna | nie | Obowiązek z Prawa komunikacji elektronicznej zostaje, bo przepis mówi o podmiocie. Zmienia się tylko warstwa RODO – i to wyłącznie przy adresie ogólnym, bo imienny adres pracownika jest daną osobową. |
| Prawnie uzasadniony interes z RODO | nie | Może uzasadnić przetwarzanie danych, czyli warstwę RODO. Zgody na kanał komunikacji nie zastępuje. |
| Zgoda zebrana przed 10 listopada 2024 | warunkowo | Zachowuje ważność, jeżeli pierwotny sposób jej wyrażenia odpowiada warunkom nowej ustawy – tak stanowią przepisy wprowadzające Prawo komunikacji elektronicznej. Warunkiem jest standard PKE, nie standard obowiązujący w dniu zbierania zgody. |
Na podstawie tekstów jednolitych Prawa komunikacji elektronicznej i przepisów wprowadzających (eli.gov.pl) oraz RODO (Dz.U. UE), stan na wrzesień 2026.
Wspólny mianownik pierwszych czterech wierszy: to wszystko są argumenty o jakości wysyłki. Przepis pyta o zgodę. Dopóki odpowiedź brzmi „nie było”, staranność niczego nie naprawia.
Cold mailing B2B – czy wysyłka do firm i na adres biuro@ wymaga zgody
Jednoosobowa działalność. Firmowy adres osoby prowadzącej jednoosobową działalność to zarazem jej dane osobowe – wpis do CEIDG niczego tu nie zmienia. Pisząc do takiej firmy, potrzebujesz więc podstawy przetwarzania z RODO i zgody z art. 398.
Spółka. Dane samej spółki – nazwa, NIP, adres siedziby, adres ogólny – nie są danymi osobowymi, więc w tym zakresie warstwa RODO odpada. Warstwa Prawa komunikacji elektronicznej zostaje, bo przepis mówi o abonencie i użytkowniku końcowym, a nie o osobie fizycznej.
Imienny adres pracownika spółki. Ten wariant wypada z powyższego podziału, choć w praktyce cold mailingu trafia się najczęściej. Adres w rodzaju jan.kowalski@spzoo.pl wskazuje konkretnego człowieka, więc jest daną osobową – mimo że służbową i mimo że sama spółka osobą fizyczną nie jest. Obie warstwy wracają: musisz mieć podstawę przetwarzania z RODO i zgodę z art. 398.
Adres ogólny firmy. biuro@, kontakt@, info@ bywają opisywane jako furtka. Rozstrzygnięcia organu nie znaleźliśmy. Sam przepis przemawia przeciw takiemu odczytaniu: mówi o podaniu adresu w celu otrzymywania informacji handlowej. Adres kontaktowy na stronie firmy podaje się w innym celu. Przesądzone to jednak nie jest, więc jeśli opierasz na tym sprzedaż, to jest moment na rozmowę z prawnikiem – ten poradnik nie rozstrzyga indywidualnych spraw.
Skąd biorą się adresy do cold mailingu i czy źródło ma znaczenie prawne
Adresy pochodzą zwykle z trzech miejsc: rejestrów publicznych (CEIDG, KRS), stron internetowych firm i zakupionych baz B2B.
Źródło ma znaczenie dla warstwy RODO – musisz wiedzieć, skąd masz dane, i umieć to wykazać. Dla warstwy Prawa komunikacji elektronicznej nie zmienia nic: żadne z tych trzech źródeł nie jest zgodą na otrzymywanie informacji handlowej. Wpis w rejestrze publicznym nie jest niczyim oświadczeniem woli. Firma sprzedająca bazę adresów też nie ma jak przekazać dalej zgody, której nikt jej nie udzielił na ten konkretny cel i kanał. Cudzej zgody nie da się odsprzedać.
To osobny, obszerny temat – zbieramy go w hubie Bazy danych.
Cold mailing a cold calling – ta sama ustawa, inne ryzyko
Telefon podlega temu samemu przepisowi Prawa komunikacji elektronicznej. Różnica leży gdzie indziej.
Przy cold callingu do kontaktu dochodzi natychmiast i odbiorca od razu wie, kto dzwoni. Rozmowa nie zostawia po sobie dokumentu, ale zostawia wrażenie – i w praktyce to telemarketing generuje skargi, którymi zajmuje się Prezes UOKiK. Cold mailing zostawia odwrotny ślad: dowód w postaci wiadomości, który da się przedstawić organowi w całości, razem z datą i treścią.
Telefonowi poświęcamy osobny hub: SMS i telefon.
Co grozi za cold mailing bez zgody
Sankcje są trzy i różnią się tym, kto je uruchamia.
Karę pieniężną nakłada Prezes UKE z urzędu, bez wniosku kogokolwiek, na podstawie art. 446 ust. 5. Górna granica to 3% przychodu za poprzedni rok kalendarzowy albo 1 000 000 zł – stosuje się kwotę wyższą. Dla małej firmy ta granica nie jest niższa niż dla dużej. Firma z przychodem 400 000 zł policzy 3% jako 12 000 zł, więc pułapem jest wyższa kwota: milion złotych. To górna granica, nie automatyczna kwota kary. Ile realnie zapłacisz, zależy od tego, jak Prezes UKE oceni charakter i zakres naruszenia.
To dopiero pierwszy tor odpowiedzialności. Do tego dochodzi grzywna za wykroczenie z art. 448, wymierzana wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego. Dochodzi też kwalifikacja z art. 398 ust. 4: wysyłka bez zgody jest czynem nieuczciwej konkurencji, więc konkurent może wystąpić z własnym roszczeniem. Pełne zestawienie trzech torów odpowiedzialności, z podstawami i trybem uruchomienia, znajdziesz w tekście o zgodzie marketingowej.
Konkretnej decyzji Prezesa UKE wydanej na podstawie tego przepisu jeszcze nie ma. Sprawdziliśmy Biuletyn Informacji Publicznej UKE – zakładki z decyzjami i karami pieniężnymi – oraz archiwum komunikatów urzędu, stan na 18 września 2026. Od wejścia ustawy w życie minęły niespełna dwa lata, więc na linię orzeczniczą jest po prostu za wcześnie. Nie wiemy jeszcze, jak surowo urząd będzie go stosował. Nie znaczy to jednak, że przepis nie obowiązuje.
Jak napisać cold maila, który nie naraża Cię na ryzyko
Zastrzeżenie na wstępie. Poniższe nie zastępuje zgody. Jeśli jej nie masz, żadna konstrukcja wiadomości sytuacji nie naprawi. Poniższe punkty zmniejszają ryzyko w sytuacji, w której zgodę masz – i porządkują to, co i tak wypada robić.
- podpisać się pełną nazwą firmy i formą prawną, z adresem i numerem KRS albo NIP
- napisać w pierwszym zdaniu, skąd masz adres odbiorcy
- dać działający sposób rezygnacji i wykonać ją od razu
- zapisać, kiedy i na jakiej podstawie wiadomość została wysłana
- ukrywać, że wiadomość jest ofertą – tytuł „pytanie” przy treści sprzedażowej niczego nie zmienia
- podszywać się pod polecenie, wcześniejszą rozmowę albo wspólnego znajomego
- ponawiać wysyłki do kogoś, kto poprosił o zaprzestanie
- traktować braku odpowiedzi jak zgody
Ostatni punkt po prawej stronie ma osobną podstawę. Art. 21 ust. 2 i 3 RODO daje odbiorcy prawo sprzeciwu wobec przetwarzania danych na potrzeby marketingu bezpośredniego, a po sprzeciwie nie wolno już przetwarzać danych w tym celu. Sprzeciw działa niezależnie od tego, czy zgoda w ogóle była.
Narzędzia do cold mailingu – na co uważać
Narzędzia do wysyłki i budowania list mają realną wartość techniczną: pilnują dostarczalności, konfiguracji SPF, DKIM i DMARC, kolejkowania i wypisów. Żadne z nich nie załatwia zgody – zgoda jest po Twojej stronie, bo to Ty jesteś nadawcą.
Sprawdź, kto pisze poradniki, na które trafiasz, szukając odpowiedzi na pytanie z tytułu.
18 września 2026 przejrzeliśmy wyniki wyszukiwania dla dwóch fraz: „cold mailing” i „cold mailing prawo komunikacji elektronicznej”. Po odrzuceniu powtórzeń zostało około trzydziestu domen. Za sprzedającą uznaliśmy każdą, która w tym samym serwisie oferuje narzędzie do wysyłki, gotową bazę kontaktów, usługę cold mailingu albo obsługę prawną. Takich domen było trzynaście: sześć sprzedaje narzędzie lub bazę, dwie usługę wysyłki, pięć to kancelarie.
Nie znaczy to, że piszą nieprawdę. Część z nich rozdziela warstwę RODO i warstwę zgody na kanał poprawnie, lepiej niż niejeden tekst bez interesu w temacie. Znaczy tyle, że odpowiedź „tak, to legalne, o ile zrobisz to dobrze” jest dla nich korzystna, a odpowiedź „potrzebujesz zgody, której zwykle nie masz” – nie. Czytając taki tekst, sprawdź, czy podaje podstawę prawną z numerem artykułu i linkiem, i czy nie kończy się zachętą do założenia konta.
Cold mailing – o co jeszcze pytają firmy
Czy cold mailing jest legalny w Polsce?
Tak, jeżeli odbiorca wyraził zgodę przed wysłaniem wiadomości. Wymaga tego art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej. Bez uprzedniej zgody wysyłka jest zakazana, niezależnie od tego, jak starannie wiadomość została napisana.
Czy cold mailing jest zgodny z RODO?
RODO i Prawo komunikacji elektronicznej odpowiadają na dwa różne pytania. RODO rozstrzyga, czy wolno Ci przetwarzać czyjeś dane; podstawą bywa prawnie uzasadniony interes z art. 6 ust. 1 lit. f. Prawo komunikacji elektronicznej rozstrzyga, czy wolno Ci na te dane wysłać ofertę, i tu wymaga odrębnej zgody. Spełnienie pierwszego warunku nie zastępuje drugiego.
Czy przepisy różnicują cold mailing B2B i B2C?
Prawo komunikacji elektronicznej nie używa pojęcia konsumenta ani przedsiębiorcy – mówi o abonencie i użytkowniku końcowym, a użytkownika końcowego definiuje jako podmiot. Z tych definicji wynika, że obowiązek objął także adresy firmowe. To nasza interpretacja przepisu, bez potwierdzenia w orzecznictwie. Różnica pojawia się dopiero w warstwie RODO: dane spółki nie są danymi osobowymi, dane jednoosobowej działalności są.
Czy wysyłka na adres ogólny firmy, na przykład biuro@, wymaga zgody?
Nie ma decyzji ani wyroku, które by to przesądzały. Prawo komunikacji elektronicznej mówi o podaniu adresu w celu otrzymywania informacji handlowej, a adres kontaktowy na stronie firmy podaje się w innym celu – to przemawia przeciw takiemu odczytaniu. Pewności jednak nie ma.
Czy jednoosobowa działalność jest chroniona tak jak osoba prywatna?
Tak. Prowadzisz działalność jako osoba fizyczna, więc Twoje dane firmowe są zarazem danymi osobowymi – wpis do CEIDG tego nie zmienia. Obie warstwy działają: nadawca potrzebuje i podstawy przetwarzania z RODO, i zgody z art. 398.
Jakie są kary za cold mailing bez zgody?
Prezes UKE nakłada karę pieniężną do 3% przychodu za poprzedni rok kalendarzowy lub do 1 000 000 zł – stosuje kwotę wyższą (art. 446 ust. 5 Prawa komunikacji elektronicznej). Obok tego są dwa dalsze tory odpowiedzialności: wykroczenie i czyn nieuczciwej konkurencji. Omawiamy je w tekście o zgodzie marketingowej.
Czym różni się cold mailing od cold callingu wobec prawa?
Podstawa jest ta sama – art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej obejmuje oba kanały i w obu wymaga uprzedniej zgody. Różni je praktyka: telemarketing generuje skargi konsumenckie, którymi zajmuje się Prezes UOKiK, a poczta elektroniczna zostawia po sobie dowód w postaci samej wiadomości.
Czy wolno kupić bazę e-mail firm i wysyłać do niej oferty?
Zakup bazy i prawo do wysyłki to dwie osobne sprawy. Sprzedawca może mieć podstawę do przetwarzania danych, ale nie może przekazać Ci zgody na kanał komunikacji, jeżeli sam nie zebrał jej na ten konkretny cel. Odpowiedzialność za wysyłkę ponosi nadawca, czyli Ty.
Cold mailing zgodnie z prawem – co zapamiętać
„Cold” to kategoria handlowa. Przepis jej nie zna i nie pyta, czy wiadomość była spersonalizowana, czy poszła do dwudziestu firm, czy do dwóch tysięcy. Pyta, czy odbiorca zgodził się wcześniej.
Dlatego zanim zaczniesz szukać bezpieczniejszej formy cold maila, sprawdź rzecz prostszą: czy masz zgodę tych konkretnych odbiorców na otrzymywanie informacji handlowej pocztą elektroniczną – odrębną od zgody na przetwarzanie danych i wyrażoną, zanim wyślesz pierwszą wiadomość. Jeśli nie masz, pracujesz nad kształtem czegoś, czego kształt nie dotyczy.
Więcej o zgodach i obowiązkach przy wysyłce zebraliśmy w hubie Mailing i e-mail marketing.
Źródła
Stan prawny: wrzesień 2026. Następny przegląd: 18.12.2026. Pierwsza decyzja Prezesa UKE wydana na podstawie art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej, rozstrzygnięcie sądu o statusie adresu ogólnego firmy albo stanowisko Europejskiej Rady Ochrony Danych o marketingu bezpośrednim w relacjach między firmami.
- 01Ustawa z dnia 12 lipca 2024 r. – Prawo komunikacji elektronicznejart. 2 pkt 20 i 86; art. 398; art. 446 ust. 5; art. 448 – Dz.U. 2024 poz. 1221 · akt prawny · ELI · dostęp 18.09.2026
- 02Ustawa z dnia 12 lipca 2024 r. – Przepisy wprowadzające ustawę Prawo komunikacji elektronicznejart. 26 pkt 3 i 5; art. 100 – Dz.U. 2024 poz. 1222 · akt prawny · ELI · dostęp 18.09.2026
- 03Rozporządzenie (UE) 2016/679 – RODOart. 6 ust. 1 lit. f; art. 21 ust. 2–3; motyw 47 – brzmienie sprawdzone w polskiej wersji Dziennika Urzędowego UE · akt prawny · EUR-Lex · dostęp 18.09.2026
- 04Sentencja decyzji Prezesa UOKiK nr RŁO-1/2026 – Centrum Dotacji OZE sp. z o.o. w likwidacjiznak RŁO-2.610.5.2025.MM, Łódź, 24 lipca 2026 r.; naruszenie art. 172 ust. 1 Prawa telekomunikacyjnego (do 9.11.2024) i art. 398 ust. 1 pkt 2 Prawa komunikacji elektronicznej (do 10.07.2025); według komunikatu UOKiK z 3.09.2026 nieprawomocna; opublikowana sama sentencja, bez uzasadnienia · decyzja · uokik.gov.pl · dostęp 18.09.2026
Historia poprawek (3)
- — Poprawiony opis decyzji Prezesa UOKiK nr RŁO-1/2026: sentencja ma datę 24 lipca 2026 r., a komunikat urzędu z 3 września 2026 r. podaje, że decyzja nie jest prawomocna. Wcześniejsza poprawka, według której tych informacji nie ustaliliśmy, była błędna.
- — Blok „W skrócie” w trzech zdaniach, długie zdania podzielone, angielskie wtrącenia zastąpione polskimi opisami; podstawy prawne i przykład wyliczenia kary bez zmian.
- — Usunięta data wydania i status prawomocności decyzji Prezesa UOKiK nr RŁO-1/2026. Komunikat urzędu z 3.09.2026 ich nie podaje, a skanu decyzji nie udało się odczytać w całości. Znak sprawy i podstawa prawna zostają – te potwierdziliśmy w sentencji.
Przygotowane w procesie redakcyjnym wspieranym przez AI, sprawdzone ze źródłami i zatwierdzone przez redakcję. Jak powstają nasze teksty
Tekst ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną.
Widzisz w tym tekście błąd? Formularz zgłoszeń jeszcze nie działa —stan kanału kontaktu.